Yerba mate jako zdrowy nawyk?

Choć nie zawsze nawyk kojarzy nam się pozytywnie, to bardzo często odbieramy to określenie jako coś co zawitało w naszym życiu na dłużej i najczęściej jest związane z rozpoczęciem aktywności czy rozpoczęciem prawidłowego… Read More

Redakcja
3 minuty
Yerba mate jako zdrowy nawyk?

Choć nie zawsze nawyk kojarzy nam się pozytywnie, to bardzo często odbieramy to określenie jako coś co zawitało w naszym życiu na dłużej i najczęściej jest związane z rozpoczęciem aktywności czy rozpoczęciem prawidłowego odżywiania, gdzie liczymy na nabycie prawidłowych nawyków, po prostu, żeby weszło nam w krew.

Czy potrzebuję kolejnych skomplikowanych pojęć, czy wystarczy mi motywacji? Dasz radę, sięgnięcie po yerba mate to jest bardzo prosta sprawa. Jest to roślina pochodzaca z Ameryki Południowej, gdzie uprawia się ją głównie w Argentynie, Paragwaju i Brazylii, ale spożywa na całym świecie. Także w Polsce, gdzie ciągle przybywa jej fanów. W tym artykule więcej informacji o yerba.

Ostrokrzew
Paragwajski czyli roślina, z której możemy pić napar, jest
sprzedawana pod postacią suszu, zawiera czasem listki, patyczki oraz
pył pochodzący z jej mielenia, ale mamy również warianty, gdzie
pyłu i patyczków jest mało (najczęściej są to yerby opisane
jako Despalada). Są one wtedy również mocniejsze, ponieważ więcej
listków = więcej kofeiny.

Tym sposobem poruszamy pierwszy etap, który jest dość powszechny, a chodzi o przejście
z kawy na yerba mate. Z różnych powodów ludzie decydują się na ten krok, czasem są to podrażnienia żołądka, które powoduje kawa, ogólne rozdrażnienie czy częste skurcze. Są to rzeczy, które podczas picia yerba mate występują baaardzo rzadko. Gdzie jest ta znacząca różnica?

Otóż znacząca różnica wynika z formy dostarczania kofeiny z yerba mate, jak i jej pozostałych właściwości. Zacznijmy od kofeiny, bo gros fanów yerby bardzo sobie ceni jej pobudzenie, zdecydowanie bardziej niż to pochodzące z kawy i my również się zaliczamy do tego grona. Pijąc już regularnie yerba mate, zasypujemy jej trochę więcej niż na początku, przyjmijmy, że ok 20–30 gramów, zalewamy i pijemy powtarzając tę czynność aż yerba mate straci smak, zazwyczaj jest to kilka do kilkunastu zalewek.

Pijąc w ten sposób dostarczamy do organizmu wszelkich wartości odżywczych i kofeiny w stopniowy sposób, wypłukując je z listków. Zatem pierwsze zalania są mocniejsze, a każde kolejne słabsze i słabsze aż do wypłukania. Tym sposobem wprowadzamy się na pewien stan pobudzenia a także skupienia, bo również i taki efekt jest powszechny po yerbie i z każdym kolejnym zalaniem podtrzymujemy ten stan. Starcza nam energii na dłużej i nie musimy się ratować kolejną kawą po której dostajemy palpitacji, a energia znika po godzinie i jesteśmy senni.

Codzienne
przygotowanie yerba mate bardzo szybko wchodzi w nawyk, sięgamy po
nią czy to w trakcie pracy, czy już w domu, bo jej działanie
również potrafi odprężyć. Nie jest to tak, że każda yerba
pobudzi nas na cały dzień. Są yerby mocniejsze i słabsze – są
takie, które będą nam bardziej odpowiadać po południu, kiedy
chcemy zachować świeżość umysłu jak i takie, które dadzą kopa
na wiele godzin. Trzeba będzie przetestować kilka gatunków i
obserwować organizm, jednak warto wiedzieć, że nie jest to żaden
magiczny środek, który zastąpi nam sen. W zależności od reakcji
organizmu na kofeinę będzie pobudzać lepiej lub gorzej, ale
zerknijmy jeszcze na właściwości odżywcze.

Poza kofeiną wspomniane wartości odżywcze to m.in.: magnez, potas, fosfor, cynk, polifenole, które są bardzo silnymi przeciwutleniaczami, cholorfil, kwas chlorogenowy i inne. Chcieliśmy tylko po krótce przybliżyć, że to nie tylko energia pochodząca z samej kofeiny, ale również bogatych właściwości yerba mate, które w połączeniu potrafią tak dobrze nas zmobilizować, często też czujemy się po niej pozytywnie i sprawniej się myśli. Jest tez świetnym wspomagaczem podczas treningów i odchudzania, wielu osobom spada po niej łaknienie i nie zatrzymuje wody w organizmie.

Polecamy:

AUTOR

Redakcja