Wiosna to ten czas, kiedy chcemy coś zmienić w swoim wyglądzie. Ja postanowiła przedłużyć rzęsy. Jest to mój drugi sezon, kiedy, z czystej wygody, na okres letni przedłużam rzęsy. Nie trzeba malować, w łazience spędzam o połowę czasu mniej, bo tak naprawdę nawet nie muszę nakładać cieni. Z racji tego, że mam opadającą powiekę (taka moja uroda, no ale w końcu dobrze, że jakąś mam 😉)jestem bardzo ostrożna jeżeli chodzi o wybór stylistki rzęs. Tamten sezon pokazał mi, że nie do końca specjalistki nimi są, a fajnie jak same wcześniej pogrzebiemy i poszukamy, nawet dlatego, aby sprawdzić czy nasza wiedza pokryje się z uwagami i wiedzą pań stylistek. Mam już parę wiosen, maluje się od bardzo dawna i znam swoje oczy. Opadająca powieka towarzyszy mi od zawsze, więc wiem gdzie trzeba położyć cień czy jak dokleić sztuczne rzęsy, aby oko wyglądało ładnie. Idąc do salonu na przedłużenie, wyraźnie zaznaczyłam że moje powieki są jakie są. Pani przyjęła tą wiedzę i stwierdziła, że „ok, zrobimy tak, żeby było dobrze”. Niestety dobrze nie było. Zaczęłam czytać, sprawdzać i bardziej zainteresowałam się przedłużaniem. Uzupełnianie poszło trochę lepiej, bo dokładnie wytłumaczyłam pani jaki skręt i jaką długość rzęs powinna założyć, aby było dobrze. Następne uzupełnianie było jeszcze lepsze, ale informacje o pielęgnacji były „słabe”. Przyszedł wrzesień i rzęsy ściągnęłam sama (w zasadzie ich końcówki). W ruch poszła odżywka, rzęsy urosły i wyglądały całkiem nieźle. Jestem mniej więcej w tym samym momencie co rok temu z już założonymi rzęsami. Zmieniłam miejsce i całe szczęście, bo trafiłam na bardzo profesjonalną Panią stylistkę, która naprawdę wiedziała co robi. Na hasło opadająca powieka, dostałam tyle informacji, że byłam w szoku. Zostałam dokładnie poinformowana jaka długość rzęs będzie idealna dla mojego oka i w jaki kształt będą one przyklejone. No i pielęgnacja, co okazuje się bardzo istotne. Powinno się je myć raz w tygodniu płynem do higieny intymnej. Zaskoczyło mnie to bardzo, bo poprzednim salonie, miałam zakaz moczenia rzęs. Ale to już za mną 😉 Teraz mam porównanie i polecam każdej z dziewczyn, pierw poczytać, aby móc choć w małym stopniu sprawdzić wiedzę pani stylistki.

Przedłużanie rzęs, tak jak już wspomniałam to zabieg, który ułatwia nam życie codzienne i sprawia, że nasze oko wygląda świeżo i pięknie😊 Ale zrobiony nieumiejętnie spowoduje, że będziemy się denerwować, a nasze oko będzie wyglądało na zmęczone. Na moim przykładzie już wiemy, że nie każdy ma idealny kształt oka. Jestem bardzo ciekawska, więc podpytałam Panią stylistkę, co w przypadku innych kształtów oczu, bo przecież nie każdy ma takie same. Odpowiedź była bardzo satysfakcjonująca i potwierdziła profesjonalizm „do każdego oka trzeba podejście bardzo indywidualnie”. No dobrze, ale chociaż tak ogólnie, w przypadku bardzo typowych podziałów postaram się przekazać to czego się dowiedziałam.

Oko w kształcie migdała

To idealny kształt oka (gratulacje dziewczyny) i w tym przypadku przedłużanie jest bardzo proste. Można spełnić każde swoje pomysły, ponieważ każda metoda jak i rodzaj rzęs będą wyglądać dobrze.

Bardzo duże oczy

W tym wypadku trzeba uważać na to, aby nie przerysować i nie przesadzić z długością i ilością rzęs. Duże oczy potrzebują delikatnego zagęszczenia i przedłużenia rzęs. Wybieramy zatem rzęsy o naturalnym skręcie, typu C.

Małe oczy

Małe oczy wymagają mocnego zagęszczenia i maksymalnie długich rzęs (tu należy pamiętać złotą myśl mojej stylistki „do każdego oka trzeba podejście bardzo indywidualnie”) skręt rzęs powinien również być najmocniejszy. Takimi rzęsami możemy wyrównać różnicę między wielkością twarzy a oczu.

Okrągłe oczy

Jak już wiemy ideałem są oczy w kształcie migdałów, więc musimy optycznie je wydłużyć poprzez aplikację rzęs od połowy oka. W kierunku zewnętrznego kącika rzęsy muszą być coraz dłuższe.

Wypukłe oczy

Przy tego typu oczach skupiamy się tylko i wyłącznie na ich zagęszczeniu.

Oczy głęboko osadzone

Oczy takie trzeba uwypuklić, dlatego najlepszym rozwiązaniem będzie doczepienie dłuższych rzęs o mocniejszym skręcie (D).

Oczy z opadającą powieką

To podobno największe wyzwanie dla stylistki. Najlepiej użyć długich rzęs o mocnym skręcie. W przypadku mojego oka zagęszczenie typu „oko lalki” było idealnym rozwiązaniem. Dość mocno powinien być zagęszczony odcinek z opadającą powieką, aby nie był on widoczny po skończonym przedłużaniu.

Oczy o szerokim rozstawieniu

W tym wypadku musimy oczy optycznie zbliżyć do siebie. Krótsze rzęsy w zewnętrznym kąciku, mocno zagęszczamy do środka oka, podobnie jak wewnętrzny kącik oka.

Oczy wąsko rozstawione

Oczy musimy optycznie „rozciągnąć” dlatego fajne będzie tu zastosowanie dłuższych rzęs, które zagęścimy w zewnętrznym kierunku oka.

Przedłużanie rzęs typy